09.11.09

Potyczki z Java’ą

Posted in at 4:06 pm by bsmaga

Po kilku latach nieprogramowania w Java’ie wczoraj wróciłem do tego języka. Język, jak język nie ma się co rozwodzić: programiście wszystko jedno powinno być tak naprawdę, ale….!!!!

Prawdą jest, że człowiek przyzwyczaja się do lepszego. Mi wydawało się, że XCode się lubi przycinać, albo, że edytor nie jest wystarczająco szybki. Ja pi**** jak ja mogłem w ogóle pracować pod IDE robionymi w Java’ie do Java’y. To jest dopiero masakra!!!! Wolne i wołowate (przy niektorych operacjach reaguje z dużym opóźnieniem na akcje użytkownika). Ciężkie, rozpycha się po pamięci, mało ergonomiczne (z dwojga złego wybrałem NetBeans - który wygrał z przerośnietym Eclipse), nieintuicyjne, z reguły przedobrzone (nie dawajcie nigdy inżynierom we flanelach projektować GUI).

Konkluzja!!! Napisać co jest do napisania i więcej nie wracać :-)

09.09.09

iBlushBabes

Posted in at 8:11 am by bsmaga

No niech to wszystko … - wciaz czekamy. Juz ponad miesiąc… Ja pie*****…  Musiałem!!!

Nasuwa mi się jedno spostrzeżenie. Apple testuje aplikacje dosyć szybko, tylko czemu akceptacja tak jest przeciągnieta w czasie - tego już za cholere nie wiem.

iBB wrzuciliśmy do sklepu 27 lipca. Po kilku dniach przyszła informacja o tym, że jedno ze zdjęć jest nie do zaakceptowania: przezroczyste majtki jednej z modelek raziły uczucia testerów. Poprawiłem, wrzuciłem jeszcze raz. Dostałem mail’a z informacją, że dziekują za poprawki i dadzą znać kiedy coś jeszcze będzie nie tak. To był początek sierpnia… I co??? I nic. Od tego czasu żadnej informacji. Co oni tam robią? Cholera ich wie…

Może dzisiaj. Dobrze by było, bo Wow Zoom Publishing trochę przebiera nóżkami i jak tak dalej pójdzie, to cały marketing, który rozpoczęli wśród klientów, szlag trafi.

09.08.09

Rekruterzy to kretyni…

Posted in at 1:25 pm by bsmaga

W zwiazku z tym, ze jest jak jest, zaczałem szukać pracy. Ofert jest dużo, więc powinno być łatwo, ale jak zwykle w rzeczywistości wygląda to mniej różowo. Najczęściej wszystko rozbija się o pieniądze.. ale mniejsza z tym…

Chce napisać o moim doświadczeniu z jedna firmą rekrutacyjną. Bo wytłumaczcie mi, jak można być takim kretynem i dzwonić do biura, w ktorym wciąż pracuje z propozycją zmiany pracy. Ba aby było śmieszniej, szef odbiera telefony… Naprawdę nie wiem, jak trzeba być pozbawionym wyobraźni. Przecież nie będę jawnie rozmawiał w obecności swego obecnego szefa o zmianie firmy!!! Zwłaszcza, że rekruterzy dużo trują i proponują a do sfinalizowania tego handlu żywym towarem, zawsze jest długa droga - niekoniecznie uwieńczona sukcesem. Ehhh ręcę mi opadły dzisiaj - poraz kolejny. Barbarzyńcy!!!!

« Previous entries